BullTerrier Serwis

Ogłoszenia

Zaloguj


English French German Italian Portuguese Russian Spanish
Otrzymaliśmy logo NBTC jako wyraz poparcia dla serwisu i promocji zdrowia w rasie.

Bulterier - potomek dawnych psów bojowych PDF Drukuj Email
Poniedziałek, 13 Październik 2008 19:19

Elżbieta Chwalibóg - Sędzia Międzynarodowy

Jak pisze Tom Homer, wielki miłośnik i znawca rasy studiując jej historię natrafimy na niechlubny, ciemny rozdział... "wyhodowano ją w piecu pełnym ognia, zahartowano na arenie walki, psy te były obiektem ohydnych okrucieństw i gustów charakteryzujących barbarzyńskie ucieleśnienie tłumu, które nazywano sportem."

Powszechnie jest znana żyłka sportowa Anglików, dzisiaj cywilizowany człowiek nie może pojąć fascynacji, zacietrzewienia widza, w tym kobiet i dzieci walkami zwierząt. Naprzeciw psa stawiano byki, niedźwiedzie, borsuki, nawet małpy, trenowano go by pokonał innego psa i w błyskawicznym tempie dusił rzucane mu szczury. Jedną z najdawniejszych rozrywek była walka psa z niedźwiedziem, kultywowano od czasów dynastii Tudorów. Dla tego celu specjalnie trzymano w Londynie, a nawet hodowano niedźwiedzie, przeciw nim stawiano psy najpotężniejsze, w typie mastiffa. Walki odbywały się na placu miejskim w każdy pierwszy czwartek miesiąca i grupowały tłumy londyńskiej biedoty. Na tych ,,niedźwiedzich czwartkach" stałym widzem była Elżbieta I, która dbała o to by naród miał oprócz chleba, igrzyska. Królowa miała swoje niedźwiedzie, a imiona najokrutniejszych z nich znane były w mieście, czuwał nad nimi specjalista - "niedźwiednik". W roku 1642 zakazano walk psów z niedźwiedziami, odrodziły się jeszcze w roku 1660 za czasów Królowej Anny, ale w połowie XVIII wieku zaniechano ich zupełnie.

Walki psów z bykami były ulubionym widowiskiem i miały długą tradycję, używano do nich mocnych, średniej wielkości psów nazywanych bull-dogs (bull - byk, dog - pies). Pierwszy regulamin tych walk zredagował w 1209 roku William Lord Stamford, później słynne na cały kraj walki w Stamford odbywały się tradycyjnie na sześć tygodni przed Bożym Narodzeniem podczas targów zwierząt hodowlanych. Walki psów z bykami szczególnie rozpowszechniły się w epoce elżbietańskiej i odbywały się pod patronatem królowej. Niektóre byki otaczała chwała i przeszły do legendy, bo zabiły najwięcej psów. Psy zranione przez byki były z największą starannością leczone, by służyć do reprodukcji. W końcu XVIII wieku walki te stały się rzadkie, odwróciła się od nich arystokracja określają je jako sport wulgarny, zaczęły się odzywać głosy protestu ze strony miłośników zwierząt.

Dla szarego człowieka z ulicy organizacja walki z bykami nie była tania, przerzucono się na skromniejszy sport - walki psów. Hazard, szansa samopotwierdzenia przez wygrywającego, wysokie zakłady i horrendalne ceny płacone za dobre psy do walk - oto kilka przyczyn ludzkich zainteresowań tym pseudo sportem. Ilość graczy, którzy stawiali pieniądze i widzów limitowały wymiary areny, psy dobierano według wagi, walka trwała nieraz i dwie godziny, runda za rundą a jej reguły były ścisłe ustalone.
Sędzia na początku dokładnie sprawdzał skórę psów, czy czasem nie nasączono włosa substancją o odrażającym smaku, czy zapachu by zniechęcić gryzącego przeciwnika, oznajmiał jakie są sumy zakładów, przedstawiał szeroko zawodników. Gdy zaczynała się walka zakłady automatycznie zamykano. Na wniosek towarzystw opieki nad zwierzętami w roku 1835 Parlament specjalną uchwalą zakazał dalszej organizacji walk psów, temu kto je kontynuował groziła olbrzymia kara 600 funtów szterlingów. Sprawa zeszła teraz do podziemia, długie dziesięciolecia zmawiano się w zaułkach miejskich, na podwórzach, na zapleczu barów i kontynuowano ten proceder. Gdy wkraczał policjant organizatorzy mieli kilka szczurów w koszyku, jakiegoś psa szczurołapa, któremu na arenę wpuszczano te szczury. Duszenie szczurów nie było sportem zakazanym, władze nawet popierały deratyzację. Walki psów i szczurów stały się niezmiernie popularne w XIX wieku nawet ceniono je jako przydatne przy selekcji i szkoleniu psów. Dopiero w roku 1912 Royal Society for Prevention to Animals zdołało wymóc na władzach zakaz organizacji tej okrutnej rozrywki.
W początku XIX wieku szczurołapami były niedużych rozmiarów bull and terriers, później wraz z rozwojem tej "dyscypliny sportowej" zastąpiły je teriery, z których dwa o umaszczeniu black and tan (czarne z podpalaniem) przeszły do historii jako zdobywcy rekordów:
- Billy - zabił 100 szczurów w 6 minut 13 sekund,
- Jacko - udusił 1000 szczurów w godzinę i 40 minut.
Informację tę można przeczytać u najpoważniejszych autorów. Zdumiewało mnie zawsze ilu ludzi i w jakim czasie musiało się trudzić by nałapać ten tysiąc szczurów?
Zwinne black and tan, czyli właściwie manchestery i białe angielskie teriery były najchętniej używane do krzyżówek z bulldogiem, tak by wyprodukować psa mocnego, zaciętego, o żelaznym chwycie, przy czym mało wrażliwego na ból. Uważano, że najlepszym bull and terrierem jest taki, którego ojciec jest terierem, a matka owocem skrzyżowania teriera z bulldogiem, tak więc starano się zachować proporcje: 3/4 krwi teriera i 1/4 bulldoga. Pies o dłuższej kufie potrafił skuteczniej kąsać.
Myli się ten, kto sądzi, że buldogi i teriery z początku XIX wieku przypominały dzisiejsze rasowce. Pod pojęciem teriera rozumiano wszystkie od małych do dużych cięte psy, używane do polowania i niszczenia gryzoni w obejściu, buldogi, także były pojęciem mglistym, wiadomo, że były szerokie w piersiach, grubokościste, mocno umięśnione, uparte w walce, często kosmate o różnym umaszczeniu i wadze.
Wraz z zakazami walk zwierząt dawne psy bojowe, takie jak buldog traciły popularność i zaczęto je wykorzystywać przy tworzeniu innych ras, które ze względu na swoją aparycję dawały się dobrze sprzedawać, tak było w przypadku bullteriera, który był cięższy niż inne teriery i lżejszy od buldoga. U dawnych bull and terrier występował wszelkie maści teriera i dodatkowo pręgowana i płowa z czarną maską.
Pierwsze opisy psów walczących, podobnych do bullteriera spotykamy w literaturze dużo wcześniej zanim to nazwany ojcem rasy James Hinks przyprowadził je w roku 1862 na wystawę.
Taplin (cytowany u Backmana) w 1803 roku pisze o terierach krzyżowanych z buldogiem wśród niższych warstw społecznych, których używano do polowań. Z roku 1808 pochodzi obraz Jams'a Ward'a przedstawiający bull and terriera maści czarno podpalanej z białymi znaczeniami. Według Edwarda C. Ash'a były już w roku 1819 białe psy nazwane Bullterierami Paddington, ważyły około siedemdziesięciu angielskich funtów, a więc ponad 30 kilogramów. Głowy miały podobne do boksera. Doktor Emil Hauck, legendarny hodowca austriacki posiadał w swej kolekcji dwie ryciny A. Alken'a z roku 1920 na których autor przedstawia białe bullteriery.
Około roku 1830 studenci z Oxfordu (Freeborns) wyhodowali białe bull and terriery a w roku 1842 Sir Richard Burton zabrał takiego psa do Indii, gdzie rasa ta stała się jedną z najbardziej lubianych przez kolonistów. W "gladiatorach" Dr. Fleig zamieścił reprodukcję kolorowanego sztychu przedstawiającego bullteriera z roku 1826 zwanego "Pincher", białego z latami na głowie i u nasady ogona.
Można by cytować liczne przykłady, że James Hinks wcale nie był wynalazcą bullteriera, a wiedzę tę zaczerpnęłam z książek takich autorytetów jak: Tom Homer, Dr. Dieter Fleig i Prof. Dr. Hans Raber.
James Hinks był handlarzem zwierząt z Worcester Street w Birmingham. Handlwał nie tylko psami, lecz również dzikimi zwierzętami. Około 1850 roku zaczął krzyżować bull and terriery ze staroangielskimi białymi terierami, wspomina się także o collie, dalmatyńczykach i chartach.
Hinks miał ambicję by wyhodować rasę o białe maści, nie było to trudne, ponieważ jest to maść recesywna w stosunku do innych. dlatego białe psy łączone z białymi dają zawsze białe potomstwo. Jego psy miały być piękniejsze od dawnych bull and terrier, ale musiały posiadać ich cechy charakteru - waleczność i zwinność.
Aby udowodnić wyższość swej białej odmiany, którą nazwał bullterrier zdecydował Hinks, że jego suka Puss stanie do walki w Trappers Yard w Londacre. Ważącej 40 funtów Puss wpuszczono na arenę przeciwnika o wadze 60 funtów, pokonała go po trwającej pół godziny walce. Bezpośrednio po tym pokazano ją na wystawie, gdzie zdobyła nagrodę specjalną dla psa o najlepszej kondycji.
Te opowieści o walecznej zwinnej Puss i o tym, że w bójce nie odniosła najmniejszego szwanku cytuję za poważnymi autorami. Sądzę, że każdej z ras dodają splendoru różne historie, prawdziwe lub mniej prawdziwe, które ktoś opowiada a inni przenoszą na papier.
W roku 1864 Puss i kolejny słynny pies Hinksa - Old Madman zostały championami wystawowymi, interes szedł dobrze, liczni hodowcy chcieli mieć psy podobne do jego pięknych białych bull terrierów. Szczenięta były chowane wyłącznie w celach komercyjnych, dlatego najlepiej się sprzedawały, gdy nosiły imiona słynnych rodziców. Z tej to przyczyny trudno jest prześledzić ówczesne skojarzenia i linie hodowlane, gdyż psie nazwy stale się powtarzały: Old Puss, Young Puss, Young Madman itp. W Księdze Rodowodowej Kennel Clubu z roku 1874 znajdziemy dwanaście bullterrierów o imieniu Madman, sześć nazwanych Victor, sześć Rebel i pięć Puss. Wszystkie córki z miotu suki Daisy także nazwano Daisy.
Obok Hinksa znanym hodowcą tamtego okresu był J.F. Goodfree, jego pies Young Victor zdobył wiele pierwszych nagród, aż na wystawie w roku 1873 został otruty. Następcą Victora został jego znakomity syn Terquin, urodzony w roku 1873 po suce Puss kupionej od Hinksa. Nie dojdziemy o którą z kolejnych Puss chodziło
Prawie wszyscy hodowcy bullterierów lat 60-tych i 70-tych XIX wieku wykorzystywali psy pochodzące z kennelu Hinksa, a później Goodfree'a. Niektóre dane mogą szokować, tak różną wagę miały ówczesne bullteriery, wynosiła ona od 3 do 23 funtów! R.B. Lee informuje o wystawie Laycocks-Yard w Londynie z roku 1869 na której wystąpiło dziewiętnaście psów o wadze powyżej piętnastu funtów, trzydzieści dwa miały mniej niż piętnaście funtów, kilka ważyło tylko cztery funty!
Hinks hodował jednak większe psy, a jego kojce były pełne szczeniąt na sprzedaż, pomagali mu synowie Fred i James II. Po śmierci Hinksa w roku 1878 interes szedł nadal pod kierunkiem syna Jamesa II, a w roku 1926 zaczął hodować wnuk - Carleton Hinks i przyjął przydomek "of Brum", przez trzydzieści lat pracy dla rasy wsławił się wyprodukowaniem wielu championów, które rozjechały się po całym świecie. Carleton Hinks zmarł w roku 1977. Miłośnicy rasy założyli w roku 1889 Klub Białego Bullteriera i opracowali wzorzec. Tak przyzwyczajono się do wizerunku tego psiego gladiatora tylko w białej szacie, że wszelakie próby hodowania go w innym umaszczeniu spotykały się z ostrymi protestami tradycjonalistów. Kolorowe bullteriery pojawiły się właściwie dopiero po Pierwszej Wojnie Światowej i o tym kiedyś napiszę.
Wielkim wstrząsem, żeby nie powiedzieć katastrofą dla hodowców bullteriera byt rok 1895. kiedy to Kennel Club, na życzenie ówczesnego księcia Walii, późniejszego króla Edwarda II zabronił kopiowania uszu. Po 31.III 1895 roku żaden pies angielski o przyciętych uszach nie mógł wygrać na wystawie. To drastyczne zarządzenie spowodowało wymarcie pewnych ras, np. białego angielskiego teriera protoplasty bullteriera, manchestery stały się rarytasem, a staffordshire bull terrier wybronił się i zaakceptowano takie uszy, jakie miał.
Przez pewien czas Klub Bullteriera tolerował tulipanowe, załamane układające się na kształt płatka róży uszy, miłośników rasy gwałtownie ubywało, groziło to zupełną zapaścią. Były na szczęście linie o małych stojących uszach i Ci, którzy na nie postawili i z właściwym angielskim hodowcom talentem w pierwszych latach XX wieku wzięli się do pracy i uratowali dla nas bullteriera.

ABS nr 3/99