Baza przebadanych psów
| Początek |
| Dodaj wpis |
| Moje dane |
| Moje wpisy |
| Zasady |
| - - - - - - - |
| Wszystkie wpisy(0) |
| - - - - - - - |
| Bulterier standardowy (43) |
| Bulterier miniaturowy (4) |
Ogłoszenia
Zaloguj
| TTB nie taki zły, jak go malują |
| Wtorek, 23 Czerwiec 2009 08:15 |
|
Źródło: ulubiency.wp.pl Bo są silne Teriery typu bull są na cenzurowanym. Od dobrych kilku lat media usilnie próbują udowodnić, że te psy to istne maszyny do zabijania: nieprzewidywalne, krwiożercze, okrutne. Wszystko przez to, że są niewiarygodnie silne i wymagają inteligentnego prowadzenia. W pięciu odsłonach
Do terierów typu bull zaliczamy american staffordshire terriera (czyli amstaffa), bull terriera, bull terriera miniaturowego, staffordshire bull terriera (zwanego staffikiem) oraz nieuznawanego przez Międzynarodową Federację Kynologiczną american pit bull terriera (pit bulla).
Strach ma wielkie oczy Fatalną opinię mają przede wszystkim pit bulle i – przynajmniej w Polsce – amstaffy. Głównie za sprawą kilku bardzo nagłośnionych przypadków pogryzień. Co prawda w każdej z tych sytuacji niezmiennie okazywało się, że pogryzł pies jedynie bardziej lub mniej podobny do któregoś z wymienionych terierów, a nigdy rasowy, jednak z powodu „groźnego” wyglądu (szeroka głowa, potężne mięśnie, często cięte uszy) łatwo było przekonać rzesze nie tylko przeciwników, ale nawet umiarkowanych zwolenników psów, że TTB to bestie. Przeznaczenie psa bojowego Dodatkowym argumentem był fakt, że teriery typu bull wyhodowano do walk, więc na pewno muszą być agresywne. Głosiciele ludowych mądrości jakoś przeoczyli konkretne przeznaczenie psów bojowych – walczyły przecież wyłącznie z psami, nie z ludźmi, podobnie jak boksery walczyły z bykami, charty zabijały zające, a ogary dziki – jak również statystyki pogryzień, z których jasno wynika, że głównymi „winowajcami” są nieodmiennie mieszańce, nader często owczarków niemieckich. Z zasady przyjazne Hipotezę o krwiożerczości trudno zresztą utrzymać po konfrontacji z rzeczywistością zamiast faktami medialnymi. Przede wszystkim teriery typu bull są z zasady bardzo przyjaźnie nastawione do ludzi, często także tych zupełnie obcych (choć to nie zawsze). Członkom rodziny okazują miłość i przywiązanie, wobec dzieci są nieprzeciętnie cierpliwe. Stafford jak niania Dowód? Staffordshire bull terrier w rodzinnej Anglii jest powszechnie nazywany „nanny dog” (pies niania), ponieważ nawet w sytuacjach szczególnie kłopotliwych, gdy wiele innych psów reaguje co najmniej ostrzegawczym warknięciem, staffik zachowuje spokój lub w ostateczności odchodzi. Mniejszy amstaff Dla tych, co nie wiedzą, jak staffik wygląda: pod względem budowy, sylwetki, kształtu głowy oraz wyrazu pyska jest niemal identyczny z amstaffem, tyle że nieco mniejszy (staffordshire bull terrier mierzy około 38 cm – z odchyleniem 2,5 cm w obie strony; american staffordshire terrier mierzy około 46 cm). Nie dla każdego Mimo niewątpliwych przymiotów TTB trudno polecić jako psa dla każdego. Ze względu na jego siłę oraz nieustępliwość na opiekuna spada olbrzymia odpowiedzialność – wcale nie dlatego, by było to zwierzę jakoś niewiarygodnie trudne w wychowaniu. Owszem, wymaga żelaznej konsekwencji, jest wymagającym towarzyszem (chyba żaden szanujący się, zdrowy psychicznie hodowca nie twierdzi inaczej), jednak to jeszcze wśród psów nic nadzwyczajnego. Niespożyta energia Wszystkie teriery – od airedale i foksteriera przez popularnego westie (west highland white terriera) oraz Jack Russell terriera po małego ciałem, ale wielkiego duchem i charakterem yorka (yorkshire terriera) – są z natury bystre i inteligentne, przy swojej niespożytej energii potrzebują dużo wysiłku fizycznego oraz rozrywki intelektualnej, źle tolerują brak pewności siebie u przewodnika. Terier ma charakter Istotna różnica opiera się na skutkach błędów wychowawczych. Jeżeli westie czy yorka przekonamy, że jest w domu najważniejszy, nieduży psiak o silnej osobowości podporządkuje sobie całą rodzinę, stając się nie lada utrapieniem. Prawdopodobnie raz czy drugi kogoś pogryzie – tyle że pogryzienia przez yorka raczej nie zgłasza się na policję. Błędy kosztują Identyczne błędy popełnione w przypadku TTB mogą skończyć się tragicznie. Więc jeśli nie mamy doświadczenia z psami, jeśli nie umiemy ich wychować bez przemocy, a zarazem zgodnie z jasno określonymi zasadami, nie decydujmy się na teriera typu bull. mm
|


